niedziela, 4 sierpnia 2019
poniedziałek, 25 marca 2019
Żel do włosów z siemienia lnianego
źródło: pexels.com
Od dawna zbierałam się w sobie, aby sporządzić własny żel do włosów z siemienia lnianego. Moje kręcone włosy są wybredne i jeszcze nie znalazłam ulubionego stylizatora, a ten podobno potrafi czynić cuda. Żel sam w sobie ma właściwości nawilżające i dobrze odżywia włosy. Jego sporządzenie wymaga niewielkich nakładów finansowych i nie wymaga zaawansowanego sprzętu. Potrzebne są tylko chęci, minimalne umiejętności gotownia i trochę czasu. Siemię lniane można zakupić za kilka złotych w supermarketach i sklepach spożywczych, a konserwant można zamówić ze sklepów internetowych oferujących surowce kosmetyczne.
środa, 6 marca 2019
piątek, 8 lutego 2019
Kosmetyczne M&M's, czyli konserwanty izotiazolinowe
Większość produktów kosmetycznych wymaga konserwacji, ze względu na to, że są doskonałą pożywką dla mikroorganizmów. Jednymi z bardziej znanych konserwantów są chlorometyloizotiazolinon (CMIT) i metyloizotiazolinon (MIT), które potocznie nazywam M&M-sami. W tym poście przybliżę ich charakterystykę.
środa, 23 stycznia 2019
Kosmetyki naturalne - certyfikat NATRUE
źródło: pexels.com
Jako że cały czas widać w branży duże zainteresowanie produktami naturalnymi, postanowiłam opisać kilka najpopularniejszych jednostek certyfikujących. Dlaczego warto sięgać po kosmetyki z certyfikatem? Ponieważ w trakcie ich produkcji musiało być spełnionych wiele wymagań zapewniających jakość i "naturalność". Każda organizacja tego typu określa swoje konkretne wytyczne, które muszą być spełnione, aby zaklasyfikować produkt do jednej z określonych podgrup i aby producent mógł posługiwać się specjalnym znaczkiem na etykiecie/opakowaniu.
Warto w tym miejscu przypomnieć, że formalnie nie ma jeszcze definicji prawnej kosmetyku naturalnego, organicznego czy wegańskiego.
sobota, 12 stycznia 2019
Czym jest metoda OMO?
Oto i on! Pierwszy post w nowym roku. Postaram się zrobić jeszcze jakieś podsumowanie starego roku, ale pora na małe zmiany. Jako, że doszły mi nowe obowiązki, a mój czas w tygodniu się skurczył, posty będą pojawiać się rzadziej. Nie chcę, aby były gorsze jakościowo. Proszę o wybaczenie i jednocześnie zachęcam do subskrybcji mailowej, aby być na bieżąco z nowymi postami.
Nowy Rok na blogu chciałam zacząć lekkim tematem. Dzisiejszy wpis będzie o metodzie OMO. Jest to sposób mycia włosów. Słowo "OMO" to skrót utworzony od pierwszych liter 3 etapów, składających się na tę metodę. Technika ta właściwie nadaje się do wszystkich typów włosów, ale przede wszystkim do włosów suchych, zniszczonych, farbowanych oraz kręconych/falowanych.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




